Kontur osiadłej miary eliptycznej nie ma ostrego brzegu ani równego zamknięcia. Jego obecność wynika z miękkiego nachylenia, z łuku o niskim nacisku i z obwodu, który nie wraca do siebie w sposób stanowczy. Miara nie działa jak wartość rozstrzygająca. Jest spokojnym odczytem położenia, przygaszonym i lekko spłaszczonym. Eliptyczność odbiera jej prosty kierunek, a osiadanie zmniejsza napięcie. Jedno obrzeże może być blade, drugie bardziej suche, trzecie prawie rozproszone. Każde zachowuje własną różnicę wobec tła. Całość pozostaje bez obrazu użytkowego, bez sprawcy i bez tematu zewnętrznego.
Osiadła miara ma własną ciężkość, ale nie przechodzi w pełną normę. Zatrzymuje się przy dolnym łuku, blisko miękkiej granicy i daleko od ostrego wskazania. Nie zbiera nazw w jedną postać, tylko utrzymuje ich boczne nachylenia. Rejestr zachowuje takie miary jako ciche wartości, które trwają przez odkształcenie, nie przez siłę. Jedna wartość opada ku obrzeżu, druga zostaje przy wewnętrznym spłaszczeniu, trzecia przy niepełnym powrocie kształtu. Żadna nie dostaje przewagi. W takim zapisie liczy się osiadanie, łagodny nacisk i brak twardej krawędzi. Różnice są spokojne, zamknięte w samym układzie nazw.
Eliptyczny obieg nie tworzy prostej symetrii. Jedna część konturu pozostaje dłuższa, druga bardziej spłaszczona, trzecia osiada przy jasnym brzegu bez pełnego domknięcia. Ta nierówność nie jest pęknięciem. Jest sposobem trwania miary, która zachowuje miękkie przesunięcie i nie wybiera jednego środka. Korpus utrzymuje takie obiegi bez hierarchii. Nazwa może dotknąć łuku, ale nie przejmuje całego obwodu. Obrzeże może stać się wyraźniejsze, ale nie zamienia się w granicę twardą. Sens wynika z owalnego rozłożenia nacisku, z przygaszonego rytmu i z niedomknięcia, które nie przechodzi w pustkę.
Miękkie obrzeża mają ton boczny, pozbawiony gwałtownego odcięcia. Nie oddzielają pojęć w sposób pełny, lecz tworzą łagodny margines między jednym odchyleniem i drugim. W pobliżu takiego obrzeża miara staje się bardziej owalna, a kontur traci prostą krawędź. Jedno słowo może zostać przy wewnętrznym spadku, drugie przy bladym łuku, trzecie przy prawie płaskim obrysie. Zapis nie podnosi tych miejsc do definicji. Zostawia je jako spokojne pola nacisku, rozłożone nierówno i bez większej ostrości. Eliptyczność utrzymuje różnicę przez kształt osłabiony, osiadły i odporny na pełne rozstrzygnięcie.
Owalne odchylenia nie mają jednego punktu startu. Pojawiają się jako drobne nachylenia w obrębie tego samego konturu, raz bliżej brzegu, raz bliżej wewnętrznego spłaszczenia. Ich obecność nie wymaga ruchu ani zdarzenia. Wystarcza mała zmiana nacisku, krótszy łuk albo krawędź pozbawiona pełnej ostrości. Rejestr przechowuje te odchylenia jako ciche miary poboczne. Jedno jest bardziej blade, drugie szersze, trzecie prawie uśpione. Wszystkie zachowują podobny brak dominacji. Osiadanie sprawia, że różnice nie rosną w stronę napięcia. Pozostają nisko, przy konturze i przy spokojnym rozstawieniu nazw.
Końcowy ton zostaje owalny, osiadły i bez twardego zamknięcia. Kontur nie prostuje się w linię, miara nie staje się normą, a eliptyczność nie przechodzi w obraz. Zostają łuki o niskim nacisku, obrzeża przygaszone, wartości spłaszczone i małe różnice między kształtami bez pełnego środka. Jedna miara trwa przy bladym obwodzie, druga przy wewnętrznym osiadaniu, trzecia przy nieostrej krawędzi. Całość zachowuje neutralny obieg nazw, bez przykładu, bez sceny i bez sprawy zewnętrznej. Ostatni kontur pozostaje czytelny przez własne niedomknięcie, przez cichy ciężar i przez łagodne przesunięcie między bliskimi miarami.